|
TURYSTYKA  Widok z Trzech Koron Nie sposób ustalić listy pierwszych zdobywców szczytów. Zapiski mówią, że już podczas najazdów mongolskich (w. XIII) ludzie chronili się na zbocza Trzech Koron.
Pierwszą turystką pienińską była, według podań, księżna Kinga. Pierwsza wiadomość o wycieczce w Pieniny pochodzi z r. 1731. Początki systematycznej turystyki wiążą się z rozwojem Szczawnicy. Około r. 1830 duże zainteresowanie budził Czorsztyn, zwiedzano Czerwony Klasztor i Trzy Korony, na które znane były turystom dojścia od pd. i pn. strony. Wielu wycieczkowało na góralskich konikach. Głównymi celami wycieczek pieszych były w owym czasie ruiny zamku Pienińskiego i Trzy Korony. Sporą frekwencją cieszyły się Mleczna Dziura, a także Homole i Rabsztyn, słynący z rozległych widoków. W połowie stulecia słychać już o urokach Wąwozu Szopczańskiego, zyskuje też sporą sławę Potok Pieński. Mniej popularne zakątki penetrowali botanicy. Propagatorem Pienin był właściciel Szczawnicy, Józef Szalaj, autor przewodniczka po nich i albumu własnoręcznie malowanych pejzaży pienińskich. Adam Asnyk napisał znany wiersz „Z podróży Dunajcem" (1868). W r. 1875 bawiła w Szczawnicy Maria Konopnicka.  Szczyt trzech koron Około r. 1860 na Trzy Korony wjeżdżano 4-konnymi zaprzęgami pod sam szczyt, spływano głównie z Niedzicy lub Czerwonego Klasztoru. W r. 1883 doprowadzono do Polanki tzw. Drogę Pienińską. Powstała tu słynna węgierska gospoda csárda, której klientelę stanowili głównie Polacy. Na przeciwległym brzegu Dunajca stanęło -zdaje się w r. 1888 - polskie schronisko „Szczawnica", nieco później dedykowane Sienkiewiczowi. Pod wierzchołkiem Trzech Koron stało od ok. 1880 r. schronisko Drohojowskich. Roczna frekwencja na wierzchołku wynosiła 200-300 osób. Widok podziwiano z Ganku, na nie udostępnioną Okrąglicę „drapali się tylko najśmielsi". W dniu 26 lipca 1893 ukonstytuował się w Szczawnicy Oddział Pieniński Towarzystwa Tatrzańskiego, wkrótce przeniesiony do Krościenka. Jego pierwszym prezesem był Władysław Ściborowski, drugim - skuteczniejszym - Stanisław Drohojowski. Oddział wyznakował kilka szlaków, zbudował lub uruchomił „schroniska". Już przed I wojną światową pojawili się turyści rowerowi, w zimie rozwinęły się sport saneczkowy i turystyka narciarska. W r. 1912 notują kroniki przejście na nartach przez Przełom Pieniński, a w 1913 wejście narciarskie na Trzy Korony - wprost żlebem z Wąwozu Szopczańskiego. Od ok. 1900 r. trwały starania o budowę linii kolejowej z Nowego Targu lub Starego Sącza. Trzy Korony. Największą atrakcją turystyczną są znane od ok. 1840 r. spływy góralskimi tratwami przez Przełom Pieniński.Obecnie organizatorem spływu jest Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich, a liczba uczestników przekracza 200 000 rocznie. Na mniejszą skalę organizowany jest spływ na Słowacji. Około r. 1960 skalnymi ścianami Pienin zainteresowali się taternicy - jednym z nich był słynny później himalaista, Andrzej Zawada. Okazały się one jednak zbyt kruche i niebezpieczne, a wspinaczki zbytnio kolidowały z zasadami ochrony przyrody - skończyło się więc na paru przejściach w masywie Sokolicy. Na przestrzeni ostatnich 20 lat poprawiło się zagospodarowanie terenu. Rozbudowano sieć szos i szlaków, powstały parkingi. Wybudowano nowe przystanie spływowe: w Krościenku, w Szczawnicy, w Kątach i na Słowacji. Zachodni kraniec Pienin Czorsztyńskich i pn. podnóża Pienin Spiskich przemieniają się w region sportów wodnych. W dobie żywego rozwoju turystyki motorowej i mody na wypoczynek „w plenerze" łatwo dostępne Pieniny stały się jednym z najbardziej atrakcyjnych i popularnych regionów wycieczkowych w naszym kraju. Jeśli trzeba dziś o czymś myśleć, to w każdym razie nie o potrzebie dalszej ich popularyzacji. Przedyskutuj ten artykuł na forum.0 postów) Tekst pochodzi z przewodnika "Pieniny" Józefa Nyki (Wydawnictwo Trawers, 2003). Powered by AkoComment 2.0! |