SkiTury na Trzy Korony i Zamkową Górę

dsc_1057 Czasem jak spadnie świeży śnieg wychodzę na turach na Trzy Korony. Poniżej jedno z takich wyjść dokładniej opisane. Początek wychodzenia nie pokrywa się ze szlakiem. Rozpocząłem nad dyrekcją PPN, polami wyszedłem do miejsca gdzie zaczyna się granica PPN’u. Tam wszedłem na szlak. Przy dobrych warunkach (uleżały śnieg) droga nie nastręcza trudności, czasem jednak trzeba przecierać szlak w śniegu po kolana (w nartach). Zazwyczaj po wejściu na szlak jest już łatwiej, rzadko zapadam się powyżej łydek.  dsc_1058 Obok na zdjęciu zarysowany żółty szlak.  dsc_1067 Za sobą zostawiam jedynie swoje ślady. Dla takich chwil warto żyć, jestem tylko ja narty i góry. Po lewej Bańków Groń w lecie miejsce odpoczynku oraz możliwość zakupu chłodnej maślanki oraz soku. Przy mrozie nie mam ochoty się zatrzymywać na odpoczynek, więc podążam dalej przez zamarznięty Pieniński Potok do Polany Wyrobek.

dsc_1085   dsc_1091 dsc_1099 dsc_1108 dsc_1129 dsc_1147 dsc_1166 Odbijam niebieskim szlakiem na Zamkową Górę. Po przejściu polany zauważam że dawno nikt tędy nie szedł. Szlaku wcale nie widać ani nie czuć pod nogami. Muszę kierować się na wyczucie. Nie jest to bardzo trudne, ale osoba która znalazłaby się tu po raz pierwszy mogła by mieć problem. Dojście na Zamkową nie nastręcza większych problemów. Pod koniec wychodzenie na turach jest trochę śmieszne, nie chcąc ich ściągać muszę wyciągać się przytrzymując się barierki. Na Zamkowej Górze jak zawsze spędzam chwilę gdy tylko jestem sam. Tym razem mogę być pewnym że ani tego dnia ani wcześniejszego nikogo tu nie było. Mogę chwilę podumać jak wyglądało tu kiedyś życie, jak wynoszono jedzenie oraz pozostałem rzeczy potrzebne w codziennym życiu.

Z Zamkowej Góry wyruszam na nartach w kierunku Kosarzysk. To był mój błąd, powinienem ściągnąć narty i zapiąć do plecaka. Niestety nie zrobiłem tego i poświęciłem około 40min na przejście tego 15 minutowego odcinka. Wspomnę że wypompował mnie z sił. Po osiągnięciu Polany Kosarzyska podejście na Trzy Korony było czystą przyjemnością i odpoczynkiem. Pod szczytem Trzech Koron zdjąłem narty i na butach wszedłem na szczyt, ze względu na słabą widoczność i wiatr zaraz wróciłem. Poniżej znajdują się filmiki ze zjazdów. Zazwyczaj wychodziłem po opadach śniegu więc filmiki nie porażają szybkością, zazwyczaj zjazd był sposobem na szybsze i ciekawsze dodarcie na dół.

Dla wprawnego skiturowca przy dobrej pogodzie jest to wycieczka na około 2h. Przy kopnym śniegu może się przedłużyć do 4-5h.

dsc_1135

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>