Z Jaworek przez Wysoką, Radziejową na Dzwonkówkę do Krościenko

wykres wysokościZa oknem takie słońce że chętnie wybrałbym się ponownie w poniższą trasę. Zaznaczę że nie jestem kolarzem górskim, więc opisaną trasę każda osoba posiadająca trochę kondycji powinna ją przejechać. Do czego zachęcam.

Widok na Radziejową spod Wysokiej

Widok na pasmo Radziejowej

Widok na Wysoką

Wysoka

Panorama Pienin

Panorama z okolic Przełęczy Rozdzielnia

Widok na ostatni szczyt - Dzwonkówkę

Dzwonkówka - ostatni szczyt do zdobycia

Widok spod Bereśnika

Widok całej trasy spod Bereśnika

Wielki RogaczRozpoczynamy w Jaworkach drogą równoległą do Wąwozu Homole ze środka wsi. Prowadzi ona do bazy namiotowej pod Wysoką. Jest to spokojny podjazd. Z bazy nie pojechałem na Wysoką tylko dalej drogą w kierunku Jaworzyny, aż do niebieskiego szlaku idącego granicą. Obok na zdjęciu widzimy najwyższy punkt naszej trasy Radziejową. Trochę poniżej widzimy Wysoką którą  ominęliśmy. Gdy już dojedziemy do niebieskiego szlaku jedziemy grzbietem Małych Pienin w kierunku Obidzy. Po lewej roztacza się piękny widok na panoramę Małych Pienin, a  w dali Pienin i pasma Lubania. Do Obidzy droga jest mało męcząca. Po drodze spotkałem wędrujące starsze małżeństwo z Gdańska, które pozdrawiam. Na Obidzy możemy odpocząć, gdyż czeka nas męczący podjazd na Rogacze (Mały i Duży). Ze szczytowych partii Rogaczy wysiłek rekompensują nam widoki. Z Rogaczy szlakiem podążamy na Radziejową. Jeśli ktoś był na Radziejowej, można Ją objechać szlakiem narciarskim z lewej strony (dobrze oznakowany). Jeśli zdecydujemy się pokonać dodatkowe paręset metrów przewyższenia czeka nas nagroda w postaci wieży widokowej na szczycie. Niestety towarzyszące nam widoki kończą się za Rogaczami. Do Przechyby docieramy przez Złomiste Wierchy. Jadąc tamtędy rowerem, zapamiętałem dobrze dlaczego „Złomiste” :) – nazwa adekwatna do podłoża.

Po dojechaniu do schroniska postawiłem sobie solidnego schabowego. Na Przechybie nigdy nie narzekam na jakość jedzenia, mogłoby być tylko tańsze. Po odpoczynku i posiłku ruszyłem dalej Czerwonym szlakiem na Dzwonkówke. Zjazd z Przechyby na Przysłup jest jednym z bardziej monotonnych jakie spotkałem. Na szczęście spotkałem przewodnika z SKPG z którym doszliśmy razem na Dzwonkówkę. Tam się rozstaliśmy gdyż wybrałem powrót do Krościenka przez Bereśnik i Szczawnicę, On wędrował dalej czerwonym do Krościenka. Na zdjęciu spod Bereśnika widzimy przebytą trasę która rozpoczęła się pod Wysoką po prawej, prowadziła dalej grzbietem do przełęczy Rozdzielnia. Dalsza część do Obidzy i dalej przez Beskid jest zasłonięta.

Cała trasa zasadniczo ma dwa trudniejsze momenty: pierwszy to podjazd pod Wysoką a drugi na Rogacze. Później jeśli zdecydujemy się ominąć Radziejową nie ma większych problemów. Jedyną dolegliwością może być czas spędzony w trasie i ogólne zmęczenie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>